Historia nazwy - kontrowersje.

druk
Janusz Rygielski

W dniu 12 marca 1840 roku Paweł Edmund Strzelecki wszedł samotnie na najwyższy szczyt Australii nadając mu nazwę Kościuszki, gdyż - jak stwierdził - szczyt ten przypominał mu Kopiec Kościuszki w Krakowie.

Zorganizowana sześć lat później ekspedycja pomiarowa dowodzona przez generalnego geodetę Nowej Południowej Walii T. S. Townsenda potwierdziła osiągnięcia Strzeleckiego i na sporządzonej wówczas mapie usankcjonowała nadaną przez polskiego podróżnika nazwę.

W 1870 roku geodeci z Ministerstwa Miernictwa sąsiedniego stanu Wiktoria, wykonując pomiary na swoim terenie „dowiązali się” do jednego z wierzchołków leżących w Nowej Południowej Walii (obecnie Mt Townsend), błędnie identyfikując go jako Mt Kościuszko.

Piętnaście lat późiej, w 1885 roku, pojawił się w tym rejonie austriacki zoolog dr Robert Lendlmayer von Lendenfeld, który, dysponując ową błędną mapą, zauważył rzecz oczywistą, że rzekomy Mt Kościuszko nie jest najwyższym szczytem. Uczony ten wszedł na najwyższy wierzchołek, a więc na Mt Kościuszko, nazwał go Mt Townsend, po czym z najbliższej miejscowości przesłał do Sydney telegram o odkryciu najwyższego szczytu Australii. Austriak nie kwestionował, że przed nim wszedł na ten wierzchołek T. S. Townsend i F. von Mueller (przyrodnik niemiecki). Ogłosił jednak, że on sam wszedł pierwszy na najwyższy szczyt Australii ze świadomością tego osiągnięcia [1], [2]. Innymi słowami, uznał się za faktycznego odkrywcę.

liscFanfaronada Lendenfelda narobiła zamieszania w podręcznikach geografii i mimo że w 1892 roku została definitywnie wyjaśniona przez kompetentne służby geodezyjne Australii, w wielu publikacjach honorowana jest do dziś, m. in. w [2]. Ulegli jej nawet polscy autorzy [3], [10]. Później, kiedy zauważono, że Mt Kościuszko w najmniejszym nawet stopniu nie przypomina Kopca Kościuszki, wyrażano dodatkowe wątpliwości dotyczące odkrycia Strzeleckiego.

W 1969 roku pojawiła się na krotko teoria głosząca, że faktycznym zdobywcą najwyższego szczytu Australii był osobliwy Polak - lwowianin Jan Lotski, który penetrując Snowy Mountains sześć lat przed Strzeleckim ochrzcił najwyższy zdobyty przez siebie szczyt imieniem króla Williama IV [*].
Jak dotąd, Strzelecki i Mt Kościuszko dzielnie znoszą wszelkie pomówienia.

W kręgach profesjonalnych, tj. geodetów, geografów, historyków - dużą rolę odegrało i wciąż cieszy się dużym uznaniem opracowanie pułkownika H. P. G. Clewsa [5], który w latach czterdziestych sporządził mapę topograficzną rejonu Mt Kościuszko, a w latach pięćdziesiątych wykonał tam pomiary związane z realizacją gigantycznego programu budowy zapór wodnych i tuneli (Snowy Mountains Scheme).
Clews, opierając się na studiach terenowych i analizie dokumentów, dowiódł przekonująco, że Strzelecki wszedł jako pierwszy na najwyższy szczyt kontynentu ze świadomością tego faktu i wydedukował hipotetyczną trasę wędrówki polskiego odkrywcy.

* Oba powyższe nieporozumienia zostały bardzo dobrze wyjaśnione przez Alana E. J Andrews'a [1]

Odnośniki: [1] - [2] - [3] - [5] - [10] sprawdź w _„Literaturze”_

Ciąg dalszy znajduje się w artykule dr Janusza Rygielskiego pt.„Geodezyjne aspekty wejścia P. E. Strzeleckiego na Mt Kosciuszko”, opublikowanym w Przeglądzie Geodezyjnym w Polsce w roku 1985.